poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Rozdział 3 - Tristan

Gdy zobaczyłem jak ta blond piękność pociesza swoja koleżankę, poczułem lekkie ukłucie  serce, jakbym  znał ją całe wieki. Ale to przecież nie możliwe. Jestem prawie pewien że widzę ją pierwszy raz życiu.  Jej kumpela również wydaje się znajoma. A zresztą nie ważne…. laska jak wszystkie inne. Zwykły pustak na burdelu. Gdy pomogłem jej z tym biletem nawet nie podziękowała, tylko odwróciła się bez słowa.
Wszyscy oceniają mnie po wyglądzie, to ze ubieram się na czarno nie robi ze mnie demona. Ale dla mnie to lepiej bo nie muszę poznawać nowych ludzi i przywiązywać się do nich. Tej laski tez pewno więcej nie zobaczę. Przyjąłem tą strategie już jakiś czas temu. Z zamyślenia wyrwał mnie kobiecy kłos który znam od zawsze:
- Syneczku, pomóż mamusi bo nie daje sobie rady.
- Dobrze mamo.
Z niechęcią złapałem teczkę roboczą mojej mamy oraz mój plecak, i ruszyłem do samolotu za blond pięknością. Moi rodzice wykładają o zdrowym życiu i tak dalej. Na początku, gdy nie było mnie jeszcze na świecie, prowadzili je tylko w kraju, we Francji.  Mój tata jest polakiem a mama francuzką. Obydwoje postanowili że będę mówił płynnie w tych dwóch językach co było nie małym wyzwaniem dla sześcioletniego dzieciaka. Po moich narodzinach dostali ciekawą propozycję  od jakiegoś agenta który zainteresował się nimi i ich wykładami. Już miesiąc później byli w drodze do Turcji.
W każdym kraju zostajemy rok, dlatego mam już za sobą siedemnaście różnych państw. Znam tez języki przynajmniej paru z nich. Aktualnie z Polski jedziemy do Anglii, a dokładniej do Brentwood .
Na samym początku gdy byłem jeszcze mały, bardzo mi się to podróżowanie podobało. Nowe miejsca, nowi ludzi nowe języki i tradycje. Lecz z czasem coraz częściej przywiązywałem się do tych nowości i później bardzo trudno było mi się z nimi rozstać. Dwa lata temu, gdy opuściłem Hiszpanie i zostawiłem tam najlepszego kumpla jakiego miałem, postanowiłem nie przywiązywać się już do niczego nowego. Stąd właśnie te ubrania i ponury wyraz twarzy. Aby odpychać od siebie wszystko inne.
Spojrzałem na numer miejsca na bilecie i ze smutkiem stwierdziłem ze przez kolejne trzy godziny  będę musiał siedzieć obok blond piękności.  Teczkę i plecak dałem na górną półkę i usiadłem na swoim  miejscu. Blondi nawet na mnie nie spojrzała… i dobrze. Założyłem słuchawki na uszy i włączyłem muzykę na maksa. Parę minut przed tym jak zasnąłem, myślałem o tym dziwnym zbiegu okoliczności. Gdy stałem w kolejce za tą dziewczyną, przez chwile chciałem żeby stało się coś,  co doprowadziłoby do rozmowy. Wtedy poczułem lekki wiaterek który zwiał skrawek papieru….
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Jak wam się podoba Tristan i 3 rozdział ?? :)
Ola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz