Z plecakiem w ręce szłam za ciocia Moniką i wujkiem Tomkiem. Kochałam ich jak własnych rodziców, moich nie pamiętam. Ze zdjęć mogę tylko stwierdzić ze blond włosy odziedziczyłam po mamie Zofii a zielone oczy po tacie Henryku. Bardzo mi ich brakuje. Jak można tęsknić za kimś kogo się nie pamięta ? Z zamyślenia wyrwał mnie głos mojej kuzynki:
- Ariana?
- Tak ? – odpowiedziałam
- Boisz się ? No wiesz tam będzie inaczej…
Spojrzałam na Selenę i ze zdziwieniem stwierdziłam że ma łzy w oczach. Nigdy nie widziałam jak płacze. No dobrze, może raz ale miałyśmy po 7 lat. Stanęłam i przytuliłam kuzynkę.
- Oczywiście że się boje. Jedziemy w zupełnie nowe miejsce a zostawiamy to stare i tak dobrze znane. Każdy by się bał. Ale musisz być silna. Nie możemy pokazać Adamowi ze się martwimy. Ale zobacz też na plusy wyjazdu. Będziemy mieszkać w pięknym, dużym domu niedaleko skateparku.
Selena roześmiała się. Odchyliłam głowę by spojrzeć na nią spojrzeć. Z jej oczu popłynęła jedna, zagubiona łza, starłam ja wierzchem dłoni i uśmiechnęłam się,
- Już lepiej? – zapytałam.
- Tak, dziękuje. – odpowiedziała i jeszcze raz mocno mnie uścisnęła.
- Okey to teraz chodźmy bo się spóźnimy.
Złapałam kuzynkę pod rękę i ruszyłyśmy za odchodzącą rodzinką. Gdy byłyśmy już na miejscu wyciągnęłam z kieszeni bilet by pokazać go stewardessie, gdy nagle lekki wiaterek zwiał go z mojej ręki. Kawałek papieru spadł na podłogę, gdy schyliłam się a następnie wyciągnęłam rękę by go podnieść, moja dłoń dotknęła innej. Podniosłam głowę a moim oczom ukazał się niewiarygodnie przystojny chłopka, o ślicznych szmaragdowych oczach i ciemnych jak noc włosach. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się. To był najpiękniejszy uśmiech jaki w życiu widziałam.
- Lepiej uważaj – powiedział – jeśli go zgubisz nigdzie nie polecisz.
Nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciała. Wtedy wstaliśmy a ja zobaczyłam jak urany był ten chłopak. Czarne ciężkie buty, ciemne, skórzane spodnie z wystającym z kieszeni długim łańcuchem, czarny podkoszulek na którym spoczywała czarna kurtka z ćwiekami. Zielonooki miał też kolczyka we brwi. Nagle ogarnął mnie lek. Nigdy nie lubiłam emo. A dokładniej to się ich bałam. Raz byłam, świadkiem jak jeden z nich zaczepiał małe dzieci przy stoisku z lodami. Wyłudzał od nich pieniądze, popychał a jak któreś się postawiło to bił. Nie wiem co się potem stało ponieważ uciekłam. Do tej pory męczy mnie poczucie winy ale za bardzo bałam się by tam wtedy podejść.
Drżącą ręką wzięłam bilet z ręki chłopaka i odwróciłam się bez słowa. Poczułam żal bo w końcu był dla mnie miły. Gdy już miałam się odwrócić i mu podziękować kolejka ruszyła do przodu a ja zostawiłam za plecami najładniejszego emo na świecie.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
I jak wam się podobał kolejny rozdział ?? Jeśli ktoś byłby ciekawy to piszę też bloga z recenzjami książkowymi. ———-> http://dobreczytanie.bloog.pl 
Ola
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz